„Hole Szumo Czist ?”

img_1804 f1020031 f1020024

Według kalendarza Dżalali był 1387 kiedy odwiedziwszy Iran, posługując się mało plastyczną metaforą, kawałek nas już tam został.
Dla mnie, Persja, to takie miejsce na świecie, gdzie spotyka się niewyobrażalną wręcz gościnność, serdeczność, bezinteresowność, opiekuńczość. Nie wiem jaka ilość pozytywnie skorelowanych wyrazów byłaby w stanie oddać ciepło w relacjach interpersonalnych, którego codziennie doświadcza się tu na wielu poziomach.

f1030018 img_1789

Bez względu na to kto tutaj na jakim stołku trzyma się władzy i co wygaduje, mało jest jeszcze takich miejsc na świecie, gdzie spotkaniu z innym człowiekiem towarzyszy tyle pozytywnych emocji i ciepła. I chyba Iran jest takim przykładem jak łatwo medialnie można wykreować negatywny wizerunek miejsca, które stereotypowo straszy a w rzeczywistości jest „krainą łagodności”.

f1020014 img_1811

Po 7 latach wróciliśmy do odczuwalnie bardziej liberalnego Iranu. Wiele się pozmieniało i po prostu jest inaczej (idąc datami, to tak jak ktoś odwiedził Polskę w 1987 a potem w 1994 roku i chociaż ten sam, to był to już zupełnie inny kraj). Niegdyś wszechobecna policja moralna, teraz jakby niezauważalna (aż sentymentalnie ucieszyliśmy się spotkawszy jej przedstawiciela w ilości sztuk jeden), dziewczyny z chustami na głowie ledwo trzymającymi się czubka koka, w zwykłych spodniach i bluzkach z lekkimi tunikami, przy których, w mojej poprzednim razem zakupionej burce, wyglądam jak mocno konserwatywna panna, pepsi  w sklepach i niestety iskrzące się reklamy oraz wszędzie wdzierające bilboardy. Dzikie tłumy turystów (zorganizowane grupy polskich buraków też dotarły psując nam markę narodu kulturalnego).

img_2004 20151024_154332

Poeci „przewracają się w grobach” bo w metrze zamiast czytać ich wiersze ludzie bawią się swoimi „srajfonami”. Jest inaczej. Stare wspomnienia mieszają się i nie nadążają za nową irańską rzeczywistością. Więc zdjęcia też będą wymieszane, nie tylko z jednego tutaj pobytu ale i poprzednie, jeszcze robione na czarno-białej kliszy.

img_1731
Ten wpis został opublikowany w kategorii trip. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

11,770 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>