Panie Marszałku – zadaję pytanie – w Hongkongu…

Chcemy Was przywitać z Hongkongu. Przerwa w naszym dzienniku internetowym była znaczna, ale i przyczyna jest znaczna – pojawił się nowy Mały Podróżnik.
I jesteśmy we trójkę w Hongkongu, jest to wycieczka na pierwsze urodziny Młodego.

img_6421 img_6430

Najpierw małe sprostowanie – przeczytaliśmy gdzieś (specjalnie nie podam linka, bo nie chcę rozsiewać dezinformacji), zatem przeczytaliśmy gdzieś wywiad z osobą mieszkającą w Hongkongu i posiadającą męża i dziecko i pławiącą się w zachwytach, jak to miasto jest przystosowane do spacerów z dzieckiem. Otóż, sprostowanie się należy – może w dzielnicach, jak to modnie nazwała (kalecząc język) „ekspackich” gdy wyjść z domu do samochodu to jest wygodnie i do wózków przystosowane, ale na wyspie Hongkong i w dzielnicy biurowców i eleganckich sklepów jest mnóstwo stromych alejek i ulic, regułą jest, że chodnik zamienia się w ciąg schodów, albo że ma szerokość 45 cm. Rozumiem, w końcu miasto zbudowane na wzgórzach i stromizny są jego urokiem, ale żeby od razu dezawuować kraj, że niby dużo gorzej przystosowany i zachwycać się tutejszym poziomed dostosowania do wózków, to akurat przesada.

img_6431 img_6436 img_6437 img_6443

Choć można zachwycać się tutejszym rozwojem urbanistycznym i architekturą, bo jest to przykład nowoczesnego miasta. Spacerowaliśmy wieczorem ulicami w okolicach Central
i tylko wyczekiwałem, gdy zza rogu wyjdzie Roy Batty. Azjatyckie miasta-molochy to jest następny etap rozwoju, który nie doszedł do Europy. Dopiero, gdy będzie zbyt mało miejsca
i będzie konieczne zbudowanie kolei napowietrznej oraz autostrady z czterema pasami w każdą stronę, która cały czas biegnie 40 m nad ziemią, będzie to znak, że
urbanizacja weszła na kolejny poziom.

Wszystko tutaj jest podyktowane lokalizacją. Mało miejsca oznacza bardzo małe mieszkania. Bardzo bardzo małe. My wybraliśmy, coś, co dawało poczucie jako takiej swobody, szczególnie dla raczkującego chłopca.
I mamy tak ze 25m2 przestrzeni i łazienkę, gdzie kolanami uderza się w drzwi wejściowe i przysznic jest praktycznie nad sedesem. Ale tutaj 25 metrów to luksus.
W hostelach pokoje mają tak z 7, może 8 metrów kwadratowych. Zabawą jest oglądanie tych pokoi na zdjęciach umieszczanych przez hotele i, jak detektyw, wynajdywanie
który kąt został użyty w tym ujęciu i co zostało ukryte i co jest na ścianie, której nie widać, ale za to jest na kolejnym zdjęciu, jakby to już innego pokoju.

img_6445 img_6461

Hongkong jest imponujący. W każdym razie początkowe wrażenie jest bardzo pozytywne. Może będzie czas na odnajdywanie miejsc znanych z filmów, choć, może nie zawsze te filmy
widziałem, bo na przykład Bank of China Tower wystąpił m.in w części „Transformers’ów”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii trip. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

* Copy this password:

* Type or paste password here:

14,681 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>