Miesięczne archiwum: Grudzień 2011

Tacos, nachos, flautas, enchiladas, tortillas…

Sztuka kulinarna Meksyku doskonale oddaje charakter tego kraju – jest pikantana, slodka i kolorowa. Wobec artystycznych dokonan, zwlaszcza ulicznych kucharzy, nie da sie przejsc obojetnie – moga wywolywac skrajne reakcje od najwyzszych zachwytow po kompletne wypalenie kubkow smakowych, to rowniez … Czytaj dalej

Opublikowano trip | 1 komentarz

Feliz Navidad

Meksykanskie Boze Narodzenie przynioslo kolejne zaskoczenie chociaz wlasnie takiej formy powinnismy sie spodziewac. O ile 24 grudnia miejscowe rodziny spotykaly sie na uroczystej kolacji – odpowiednik naszej Wigilii, tak my w ramach zamieszania swiatecznego probowalismy odnalezc sie w nadzwyczajnym chaosie … Czytaj dalej

Opublikowano trip | 1 komentarz

Majowie i zapatysci

Chcielismy, doslownie i w przenosni, dotknac tego co pozostalo z monumentalnej architektury Majow. Nie wiemy ile przejechalismy kilometrow ale poczawszy od meksykanskiego Jukatanu bylo Chichen Itza, Uxmal, Lanba, Xlapak, Sayil, potem Palenque i mimo poczatkowych przeszkod, przez Belize dotarlismy do … Czytaj dalej

Opublikowano trip | 1 komentarz

Meksyk z planowaniem

Wzdluz poludniowej granicy Meksyku jest droga, ktora powstala po to, by zdefiniowac przynaleznosc terytorialna. Zbudowana w latach osiemdziesiatych XX w. nie biegnie przy samej granicy, ale jako jedyna laczy poludnie biednego stanu Chiapas z wybrzezem karaibskim. Dodatkowo – biegnie w … Czytaj dalej

Opublikowano trip | Skomentuj

Fiesta Mexicana!

Jeszcze nie bylismy w kraju, gdzie ludzie z taka radoscia potrafia bawic sie. W jednym z miasteczek co czwartek, bo czwartek to juz prawie weekend, mieszkancy wczesniej koncza prace, sklepy zamykaja swe witryny, na ulice starego miasta wystawiane sa stoliki, … Czytaj dalej

Opublikowano trip | 3 komentarzy

Miasto Aniolow – Los Angeles

„Dzien Swistaka” przydarzyc sie moze kazdemu – w tym roku dwukrotnie przezylismy dzien z ta sama data. Wylecielismy z Auckland 2 grudnia o 22:45 (czyli po calym dniu) i po 14 godzinach w samolocie wyladowalismy rowniez 1 grudnia ok 13:30 … Czytaj dalej

Opublikowano trip | 2 komentarzy

Nowozelandzkie paradiso

Krotkie pol miesiaca w urokliwej Nowej Zelandii uplynelo stanowczo za szybko. Zachwycanie sie przyroda i w zawrotnym tempie przemierzanie zielonych szlakow  dostarczalo samych „ochow” i „achow”. I owa zielona kraina tak nas wciagnela, ze uplywajace dni przestaly miec znaczenie.

Opublikowano trip | 4 komentarzy